Podsumowanie września. Cztery plus za styl, dwa mniej za treść.

Przełomy miesięcy takie już są. Ledwo pojawi się nowa kartka w kalendarzu a już hordy fanów Squada z wypiekami na twarzach wciskają F5, aby tylko obejrzeć jeszcze ciepły recap. Zacznijmy od pozytywów.

OWI pokazuje, że ma poczucie humoru. Po pierwsze wrzucając jako podsumowanie to co wrzucili. Po drugie zaś – należy przyznać, że w końcu napisali parę zabawnych rzeczy, przy których można się uśmiechnąć. Zacznijmy od telegraficznego skrótu tego co jest w recapie, tak żeby nie tracić czasu tych, którzy z sobie tylko znanych powodów szukają informacji na NaszSquad.PL.

  1. Zostanie zmodernizowany tryb ITC (Tak, ten który teraz jest na Sumari i którego pewnie w życiu nie graliście)
  2. Dawno zapowiadane zmiany sposobu spędzania czasu przedmeczowego nabierają kształtu.
  3. Bradley.
  4. Abrams.
  5. PKM.
  6. Nowa mapa – Belaya.

Ceniącym swój czas pragnę podziękować za uwagę i życzyć miłego oczekiwania na nowy update. Do zobaczenia!

Natomiast tych, którzy mają masochistyczne zapędy zapraszam na dłuższy komentarz.

 

W trybie ITC fajne było to, że był to jedyny layer, na którym można było walczyć milicją przeciwko partyzantom. Fajna, low-techowa bitwa. Niestety nie zyskała ona zbyt dużej popularności, gdyż utarło się, że SQ to AAS, PAAS no i czasem Insurgency i jakoś tak, ponad to nikomu się przesadnie nie chce grać niczego innego. Nowy, lepszy tryb ITC ma dodawać bardziej interesującą warstwę strategiczną. Zajmujemy sektory, sektory przynoszą nam zasoby i wygrywa ten, który… no jest lepszy. Przykład tego jak wyglądać będzie ITC na Chorze przedstawia poniższy screenshot.

 

Trzymam kciuki. Wygląda to lepiej niż conquest.

Dosyć interesującą jest (nienowa, gdyż pomysł orbitował w kręgach Squadowych jakoś w zeszłym roku) zapowiedź nowego sposobu na ogarnięcie tego co będzie się działo przed samym startem meczu. Zamiast dotychczasowego odliczania, po którym następował spawn, miałby być pewien okres, w trakcie którego baza byłaby niejako zamknięta, ale gracze mogliby zająć pojazdy, obgadać taktykę itp. W zasadzie to samo co mamy teraz, tylko ze spawnami. Moim zdaniem pomysł bardzo dobry.

Będzie Bradley. Będzie on ładnym Bradleyem. Jak większość pojazdów, która jest w SQ.

Będzie Abrams. Mu również nie będzie można zbyt wiele zarzucić.

No i będzie coś bardziej lokalnego, czyli PKM.

Dosyć nową wiadomością jest to, że toczą się prace nad usytuowaną we wschodnioeuropejskich realiach zimową mapą Belaya. Wygląda interesująco. Miejmy nadzieję, że zagramy na niej dużo dobrych rundy. Ciekawe, czy obecność tego nowego środowiska wymusi dodanie, przynajmniej dla niektórych frakcji zimowych kamuflaży. Miejmy nadzieję, że tak gdyż w przeciwnym wypadku nie zazdroszczę milicji (no, chyba że przyjmiemy scenariusz w którym są to pierwsze opady śniegu, które zaskoczyły walczące strony i przez to te nadal śmigają w moro).

No i to w zasadzie tyle. Czołg jest. IFV jest, PKM jest, nowa mapa też. Do tego nawet nowy layer. Niby niemało, a na sercu jakoś tak smutno.

Wzorem trenera Probierza idę sobie jakieś whisky pierdolnąć. Cóż mi pozostało?

Dodaj komentarz